Czy warto zainwestować w HUEL?

Zawartość Paczki od Huel

Być może i Tobie wyskoczyła reklama jedzenia przyszłości na Facebooku. Trzeba przyznać, że Huel ma dobrą reklamę i stara się być wszędzie. W tym tekście podzielę się swoją opinią na temat: czy warto zainwestować w HUman fuEL.

Zacznijmy od najczęstszego pytania jakie mi zadawano – Jak to smakuje?

W jednym zdaniu – jak proteiny. Jak białko w proszku, które znajdziesz w każdym sklepie z suplementami do treningu.

Rozszerzona odpowiedź będzie na podstawie 3 paczek proszku – czekolada, banan i wanilia – oraz testowych boostów smakowych, czyli paczki 10 smaków do testu.

Smak bananowy to coś co ma imitować smak banana, nie jest źle, nie jest super, gdzieś pomiędzy, takie 7/10. Ani nie za słodko, ani gorzko. Sam smak banana czuć, ale tak „proszkowo” jeśli to cokolwiek tłumaczy.

Smak waniliowy to po prostu smak zwykłych protein. Tak samo jak powyżej, ani za słodko, ani gorzko. Chociaż na stronie jest to podobno słodszy smak niż „Oryginalny”, który też jest waniliowy – nie odczułem mega słodkiego smaku, a kawy czy herbaty nie słodzę już kilka lat.

Smak czekoladowy zaś to rewelacja. Słodka, dobra, mleczna czekolada. Jeśli lubisz czekoladę, bierz w ciemno, polecam.

W przypadku saszetek testowych miałem na początku obawy, proszku w saszetce jest tyle co kot napłakał i myślałem, że wsypując proszek do 3 łyżek wanilii (to jest rekomendowana dawka) i 400ml mleka nie poczuje tego smaku nawet. Tutaj mamy do czynienia z miłym zaskoczeniem. Saszetki potrafią mocno zmienić smak shake’a. Chociaż rekomenduje zmniejszyć dawkę proszku i mleka, gdy chcemy spróbować testera.

Zrobiłem nawet dodatkowo test saszetki bananowej w już gotowym bananowym HUEL’u. Super było to, że nie poczułem różnicy smaku, czyli smak testera jest identyczny z smakiem Huel Powder – bo tak nazywa się oryginalnie smakowe opakowanie proszku.

Booster ma 10 smaków:

  • – Kakao
  • – Karmel
  • – Czekolada
  • – Toffi
  • – Ananas i Kokos – dziwny smak, na próbę ok, całe opakowanie byłoby nie do przełknięcia na dłuższą metę
  • – Banan
  • – Mokka – jak cukierki kawowe Kopiko
  • – Truskawka – rewelacja
  • – Mięta z czekoladą – smak jak czekoladki miętowe After Eight
  • – Matcha – japońska herbata.

Ogólnie, polecam dokupić testery, tworzą urozmaicenie smakowe.

Drugie główne pytanie, które mi zadawano: Jesz tylko Huel?

Znowu, szybka odpowiedź: nie.

Dłuższa odpowiedź: Założenie jakie miałem podczas zakupu jedzenia przyszłości, to odżywanie się tym 2 razy dziennie plus kolacja lub śniadanie, zależnie od tego czy zacząłem od normalnego jedzenia czy na nim skończyłem. Jednakże w książeczce HUEL można wyczytać aby zacząć pierwsze 2-3 dni od jednego shake’a dziennie i dopiero potem zwiększyć dawkę. Tak też zrobiłem (o efektach pierwszych dni będzie jeszcze dalej), więc najpierw był jeden dziennie, potem na kilka dni przeszedłem na 2 dawki dziennie (o efekcie jaki to dawało, również dalej), by po kilku dniach wrócić do jednego napojo-jedzenia. I tak zostało do dzisiaj. Jedyny wyjątek to były weekendy, jeśli miałem ochotę to piłem Huela, jeśli nie to zostawałem przy zwykłym jedzeniu.

W dłuższym okresie czasu, nie widzę problemu w pojedynczej lub podwójnej dawce dziennie. O ile zostawimy sobie normalne jedzenie w postaci chociaż jednego posiłku i/lub weekendów.

O przemianie materii

Jeśli coś jesz lub pijesz to pomiń ten wątek 🙂


Tak,tak. Teraz będzie o kupie ale spokojnie. Pierwsze 2-3 dni miałem problemy gastronomiczne, tak, rodzaj kału był inny niż normalnie. Chociaż to może wynikać z tego, że mam bardziej delikatny żołądek niż inni. Ważniejsze jednak były pierwsze dwa dni z innego powodu – bąków – ale takich bączuli, że nawet sam twórca nie może ich znieść (można się śmiać). Dlatego taka rada ode mnie zacznijcie w piątek lub w sobotę, by w poniedziałek nie zagazować współpracowników. Na szczęście po dwóch dniach gazy przechodzą, a po trzech przemiana materii wraca do normy. Chociaż nie polecam też łączyć kawy i Huela. Toaleta murowana.

O samopoczuciu i energii

Czyli temat, który był moją motywacją aby spróbować paliwa dla ludzi. Słyszałem albo przeczytałem gdzieś, że po spożywaniu Huela ma się więcej energii za dnia ze względu na dużą ilość błonnika. I faktycznie, w dniach, w których spożywałem dwie dawki, miałem jakby subiektywnie więcej energii. Nie chciało mi się spać w środku dnia. Nie przetestowałem tego w jakiś medyczny sposób ale subiektywnie czułem się z tego powodu lepiej.

Czy przy jednej dawce HUEL’a jest podobnie? Nie. Plus jest jedynie taki, że nie trzeba gotować i dłużej człowiek czuje się najedzony – pierwszy głód dopiero po 5h.

Koszt i co w tym jest?

Za 279,97zł (przy zakupie 3 paczek Huel Powder + Zestaw 10 próbek -50zł na start -10% przy subskrypcji) mamy 3 paczki Huel Powder, zestaw 10 próbek smakowych, koszulkę, shaker, łyżeczkę do odmierzania oraz książeczkę (w języku angielskim) z planem na początek oraz przepisami na różne smakołyki przy użyciu proszku Huela. 3 paczki to 42 posiłki i 21000 kalorii.

ładnie zapakowany zestaw od Huel
Ładnie zapakowany zestaw od Huel

Standardowo jedzenie przyszłości zalewa się wodą, ja jednak zalewałem mlekiem, więc jedno mleko starczało mi na 2 porcje. Zakładając, że będziesz spożywać 1 porcje/dziennie należy doliczyć 30zł, przy 2 to 60zł itd.

Etap przyzwyczajenia i późniejsze etapy

Pierwszy kontakt z paczką od tej firmy jest bardzo przyjemny. Wszystko jest ładnie zapakowane, a dodatkowo dostajemy gratisy w postaci shakera i koszulki. Mając 174cm wzrostu wybrałem rozmiar „M”. Koszulka jest w sam raz, jednak mogłaby mieć dłuższe rękawy. Dosyć mocno się rozciąga i świetnie nadaje się do treningu.

Co do pierwszego kontaktu z głównym produktem, to najłatwiej powiedzieć, że genialne od początku do teraz jest przygotowywanie posiłku. Zalewasz trochę mleka, wsypujesz proszek, dolewasz mleka, wstrząsasz i gotowe. W niecałe 5 minut masz gotowy, 700-setkaloryczny posiłek. Jednak żeby nie było tak słodko, to za pierwszym razem, po pierwszej godzinie czułem taki nietypowy głód. Jakby organizm nie zrozumiał, że w płynie przyjął taką ilość kalorii i domagał się więcej jedzenia. Jednak po kilku minutach to przeszło. Przy następnych shake’ach już tego nie doświadczyłem. Za to przy drugiej próbie (w drugi dzień) poczułem się przymulony i senny po spożyciu Huela. Być może organizm się przyzwyczajał do tego typu jedzenia.

Dalsze etapy to już bardziej przyzwyczajanie się mentalne albo inaczej, odzwyczajanie się psychiczne od nawyków, iż podczas obiadu (Huela pije w pracy w ramach obiadu) powinienem mieć coś w ustach co gryzę, przeżuwam – ogólnie nawyku „działania szczęki”. Po kilku dniach na szczęście to przechodzi i można się przyzwyczaić do picia obiadu.

Tak jak wcześniej wspomniałem w tekście, miałem opisać efekt podwójnej dawki jedzenia przyszłości. Otóż wtedy faktycznie doświadczyłem efektu zwiększonej energii w środku dnia. Być może faktycznie błonnik w tym przypadku robił całą robotę, nie wiem ale efekt był na tyle mocny by to odczuć i zapisać w pamięci. Dlaczego w takim razie zrezygnowałem z dwóch dawek dziennie? Dwa powody: chciałem też jeść normalne jedzenie, i drugi powód – częściej chodziłem do toalety, bo Huel tak na mnie działa.

Ile to ma kalorii i inne składniki.

1 łyżeczka to 152kcal. Czyli sypiąc 3 łyżeczki łatwo policzyć, że to 456kcal. Dodając 400ml mleka to dodatkowe 240kcal (przy mleku 3,2%), razem daje to niemal 700kcal.

Makro i mikro składników jest tutaj mnóstwo i wszystko jest huper-hiper zdrowe ale dla pedantów  w kwestii żywieniowej wrzucam poniżej listę z oficjalnej strony: https://pl.huel.com/pages/the-huel-powder-formula-explained#ingredients 

Aminokwasy (mg) Na 100g Na 2000 kcal RDA* % RDA
Tryptofan 359 1788 280 639%
Treonina 1127 5621 1050 535%
Izoleucyna 1269 6327 1400 452%
Leucyna 2568 12804 2730 469%
Lizyna 1162 5792 2100 276%
Metionina 780 3890 1050** 639%
Cysteina 565 2816    
Fenyloalanina 1661 8282 1750*** 916%
Tyrozyna 1554 7750    
Walina 1690 8427 1820 463%
Histydyna 1252 6241 700 892%
Arginina 1986 9902    
Alanina 1745 8700    
Kwas asparaginowy**** 2642 13175    
Kwas glutaminowy***** 4365 21760    
Glicyna 1356 6759    
Prolina 1524 7596    
Seryna 1527 7613
 
  Dla porcji 100 g Na 2000 kcal % RI* na
porcja 100 g
% RI* na
2000 kcal
Wartość energetyczna 1680 kJ 8400 kJ 20% 100%
  400 kcal 2000 kcal    
Tłuszcz 13 g 66 g 19% 94%
w tym tłuszcze nasycone 2,3 g 11,7 g 12% 59%
w tym kwasy tłuszczowe jednonienasycone 2,7 g 13,4 g    
kwasy tłuszczowe wielonienasycone 7,4 g 37 g    
Węglowodany 37 g 186 g 14% 69%
w tym cukry 1,2 g 6,2 g 1% 7%
Błonnik 7,7 g 38,3 g (26%) (128%)
Białko 30 g 148 g 60% 296%
Sól 0,7 g 3,6 g 12% 60%

Więcej możecie przeczytać w linku podanym wyżej. Na ich stronie dodatkowo znajdziecie wiele artykułów poświęconych tematyce zdrowego odżywiania.

Dla kogo i czy warto?

Szybka odpowiedź: warto dla osób trenujących lub nie lubiących gotować. Możesz przeskoczyć już na facebooka lub inną stronę ;P

Dłuższa odpowiedź: Zacznę od kwestii czy się opłaca. Według moich obliczeń i spisu wydatków, który tworzę od ponad roku, Huel wychodzi niemal identycznie jak zwykłe żywienie. Przynajmniej w moim przypadku. Średnio na jedzenie wydaje około 500zł miesięcznie. Na Huela wydałem około 320zł (licząc z mlekiem) i na przestrzeni dwóch miesięcy (aby zauważyć efekt zwyżki lub zniżki kosztów na jedzenie) różnica w kwocie wydanej na jedzenie nieznacznie się zwiększyła – około 50zł więcej (więc niekoniecznie musiała to być wina Huela).

Patrząc na skład, na pewno wychodzi to lepiej i zdrowiej w porównaniu do normalnego jedzenia. Oczywiście piszę tutaj o scenariuszu jednej dawki dziennie. Logicznie więc byłoby zastąpić całe jedzenie Huel’em jednak jestem mega przeciwny takiemu rozwiązaniu. Zwłaszcza ze względów psychicznych. Jesteśmy ludźmi, a nie robotami i chcemy jeść też normalne jedzenie, do tego od czasu do czasu każda osoba, nawet na surowej diecie, sięgnie po coś „złego”.

Mega zaletą tej marki jest przygotowanie jedzenia w 5 minut, nawet w pracy, na przerwie nie ma problemu by przygotować sobie pełnowartościowy posiłek. Dodatkowo przenoszenie czy zabranie tego ze sobą na wyjazd też nie przynosi problemu. Bierzesz dany smak oraz shaker ze sobą i tyle.

A więc dla kogo to jest? Według mnie Huel sprawdzi się świetnie jako zamiennik dla zwykłych protein. Cena jest ciut wyższa, ale też i jakość. A w Huel’u i tak jest już dużo białka na 100g. Druga grupa, to ludzie nie lubiący gotować. Ta grupa będzie bardzo zadowolona.

MIT: Obalony

Chciałbym jeszcze zdementować treści, które można wyczytać na internecie odnośnie tracenia znajomych z pracy w porach obiadowych. Nic takiego nie ma miejsca, ludzie częściej pytają jak idzie z tym całym odżywianiem się Huel’em i na spokojnie można się umówić z kimś na obiad. Ja nie czułem się z tym w żaden sposób gorszy lub dziwny.

CZY WARTO?

Najlepszą odpowiedzią na to będzie informacja, iż zamówiłem Huela raz jeszcze.
Jeśli chcesz dostać zniżkę na 50zł to skorzystaj z tego kodu: Zarówno Ty i ja dostajemy 50zł zniżki.
https://huel.mention-me.com/m/ol/gl2wl-196e35c2e6 

Dodaj komentarz